-Jeżeli miało by być tak, że skończymy tutaj na zawsze razem. Co wtedy? Bo wiesz... to nie jest takie proste, kiedy ma się całe życie przed sobą. Kiedy wiesz, że wszystko ucieka jak wtedy. Uwierzę, że ma ono to do siebie, że jest nic niewarte, że wszystko to tylko czyiś wymysł. Ale dlaczego mam wierzyć, że jesteśmy tutaj tylko po to, aby smakować wszystkiego, kochać się w najlepszym i pragnąć odmienności?
-Małostkowość, moja droga. Przestań zamartwiać się rzeczami, którymi wielu probowało się zająć, jednak nikomu się nie udalo. Dlaczego? Bo to ludzie wymyślili takie coś, jak uczucia, pragnienia i lęki. A to, co ludzkie na zawsze pozostanie najbardziej niezrozumiałe.
Obejrzałam dzisiaj zaległe odcinki Dr Housa, Dynastii Tudorów. Odwiedziłam Babcię. Przeczytałam tyle, ile zaplanowałam. Teraz przede mną cała noc na kolejne plany i planiki.
Zawirowania, zawirowania, zawirowania. Nigdy nie byłam tak świadoma jak teraz. Nigdy mnie do czegoś nie ciągnęło tak, jak teraz. Nigdy nie pisałam z taką pasją, jak właśnie w tym momencie mojego życia. Czy to mnie cieszy? Pewnie tak, może nie. Nie jestem pewna, skąd to się wzięło i czy będzie już tylko lepiej lub tylko gorzej. Zobaczymy po tym tygodniu, czy było warto wprowadzać tak odważne decyzje w życie.
Nie mogę się już doczekać.

























