Kolejne filmy zapamiętane, obejrzane, przepłakane bądź prześmiane. Zdanie niezbyt brzmi 'polsko', aczkolwiek moja kaszubska natura koniecznie domaga się użycia czasu Present Perfect, w języku polskim nieistniejącego. Polecam wszystkie trzy produkcje, chociaż powiedzieć można, że każdy kolejny ma inną tematykę, fabułę, łączy je tylko dozgonna miłość. Miłość spoiwem wszystkiego. W obu przypadkach miłość niespełniona. Czyż to nie najpiękniejsze filmy traktują o miłości? Miłości hetero, homoseksualnej, miłości do siebie, miłości do Boga czy innego Jego, miłości do ojczyzny, do walki, do jedzenia, do czytania, do oglądania, miłości w różnych postaciach i w różnych dawkach. Zabawne, jak od początku, do końca świata najważniejszym tematem naszego życia nie będzie to jak przetrwać, co założyć na siebie, co zjeść, ale MIŁOŚĆ. Ta, która cierpliwa jest, łaskawa...
Zastanawiałam się również, dlaczego ludzie nie umieją dojrzeć. Mając 18,25,30,50 lat zachowują się tak, jak nie powinni. Dlaczego ludzka natura jest taka dziwna? Dlaczego są osoby, które zawsze powiedzą, że nie płyną tym samym nurtem co reszta, chociaż naprawdę tak jest? To może i wytłumaczalne - nie każdy urodził się po to, aby przebywać z innymi, ale nie każdy też chce słuchać o tym, jak to ten ktoś jest 'samotny' czy 'nierozumiany'. Na szczęście ludzie dorastają, mając nawet i 60 lat. Uczą się od życia zasad, dostosowują się, próbują je zmieniać, ale tylko i wyłącznie za pomocą dyskusji i rozmowy- nie poprzez kłótnię, okazywanie swojej postawy czy brak szacunku do innych. To właśnie ta nietolerancja, o której pojawiło się poprzednio. Każdego z nas cechuje nietolerancja. Przykre, prawda? Smutne, że musimy aż tak dostosowywać się do tego cholernego życia, które stworzyło żelazne kraty wokół każdego człowieka zaraz po naszym urodzeniu. Ale ja już wiem, że bez elastyczności nigdzie nie zajdziemy. Można mieć poglądy odstające, ale nigdy nie powinny być one jasno ukształtowane. Nigdy przecież nie ma czarnego i białego. Dorosłość to kompromis. Kompromis to życie, a życie to seria porażek i wygranych. Te ostatnie polegają głównie na kompromisie.
A tak z innego tematu, znalazłam kolegę gitarzystę, który zgodził się grać ze mną:)))) Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie i będę mogła robić coś, co da rozrywkę innym ludziom a przede wszystkim mnie.
Na zakupach byłam, sukienkę kupiłam:
Do tego słomiany kapelusz. Ale nie do kompletu.
I niedawno dotarło do mnie, jak bardzo uwielbiam geografię. I język włoski. I mojego Kubusia. Ludzie, weźcie się w garść i przestańcie płakać po kątach. Przecież wszystko jest takie cudowne. W euforię wpadam nawet, jak wychodząc rano do szkoły czuję obłędny zapach kurzu, porannej wilgoci i słońca. Zapach słońca?? A jednak. Tak więc moje i Wasze Kochani (o ile jesteście) postanowienie: cieszyć się z małych, słodkich rzeczy. Moim powodem jest sok żurawinowy który pijam z rzadka, ale tak go uwielbiam, że nie mogę bez niego żyć.
:( uzależniłam się od czekolady.
A w radyjku Red Hot Chili Peppers, których jestem fanką. Under the bridge, polecam serdecznie:)
Ps. Koniecznie przeczytajcie ostatni numer Focus Historia, nr 5(52)/2011 z maja. Znaleźć tam można artykuły o bitwie pod Monte Casino, informacje o tym, jak nie powstał naród śląski, Śledztwo i zaginionym królestwie Daniela Halickiego, Artykuł o ostatnim skrzydle Piastów, Kobietach przebranych w mundurach podczas Wojny Secesyjnej oraz wiele, wiele innych. Naprawdę warto:) Cena jak zawsze, 7,99