poniedziałek, 16 maja 2011

No ładnie... jutro poprawa tej matematycznej cholery pod tytułem trygonometria, Kuba siedzi nad zadaniami a ja patrzę na nie i pytam się: 'Co to do cholery ma być???!!!'. Zaraz też wpada Mirelka z Rafałem, na obiad, co niezbyt mi się uśmiecha, oczywiście z powodu matematyki. No nic, ważne, że i tak mam niezłe oceny, jak na matematycznego półgłówka.

Wczoraj pierwszy raz zasiadłam za kierownicą. Było NIESAMOWICIE. Nie wiem dlaczego, czułam się jakoś lepiej, panując nad tym ciężkim potworem a który posłusznie ulegał. Świetne uczucie, szczególnie, że Michał okazał się cierpliwym nauczycielem, a ja zdolnym uczniem. Niecierpliwię się do następnego razu. Dzisiaj byłam na poszukiwaniach butów, co okazało się prawdziwą męką, ponieważ koniecznie musieli wykraść mi wszystkie numery 38. Wybrałam platformy, a niech mnie. Najwyżej je przebiorę.



Przypomniałam sobie właśnie o sprawdzianie z biologii. Dlaczego wszystko zawsze muszę robić na ostatnią minutę? Taka już moja natura, a przecież nie lubię być nieprzygotowana. Nie lubię też się spóźniać, bo to oznacza brak szacunku. Co innego z powodu korków czy innego losowego zdarzenia. Krew mnie zalewa jak pomyślę sobie, że dzisiaj od godziny 11 leżałam, spałam, oglądałam Gwiezdne Wojny, czyli jednym słowem wszystko, byle się nie uczyć. A teraz panika. Kiedy ja wreszcie dorosnę? Może za 10 minut, może za 50 lat. Tylko czekam na ten moment.

Znalazła raz pewna pani
aparat do bani,
sentymentem wzruszona
wzięła go w ramiona i...
I czule do niego rzekła:
'Ty jesteś rodem z piekła,
a ja jestem rodem z nieba,
nic więcej nie potrzeba,
nic więcej nam nie potrzeba.

Ty jesteś starym gratem
ja Cię naprawię zatem,
zmienię Ci obudowę
i włożę części nowe i...
I będziesz piękny, jak dawniej
i będziesz działać sprawnie,
znów pokażesz klasę
i zaświergolisz czasem,
a ja Cię wsadzę w klatkę...
bys nie odleciał przypadkiem.

Będziemy piękni jak dawniej,
będziemy działać sprawniej

Czesław Śpiewa. Słyszę gościa pierwszy raz, a już mi się spodobał. No i najlepsze, gra na akordeonie. Polecam, przynajmniej tą jedną piosenkę, którą już znam.




Keane - Everybody's changing

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz