środa, 5 grudnia 2012

What's new in December?



 Podsumowanie listopadowych wyzwań tuż przede mną.


- zapoznać się bliżej z filmami Ewy Ch.  
(tutaj niestety brak mi pola do pochwalenia się swoimi osiągnięciami, Ewę porzuciłam niestety dawno temu. Najgorsze, że nie widzę kolejnego podjęcia się próby...)

- przeczytać CO NAJMNIEJ jedną książkę Agaty Christie  

 (zrobione! "Niemy świadek", jak zawsze genialna:)
- przeczytać dodatkowo inną dowolną książkę (pewnie będzie to Dziennik norymberski)   
(przeczytałam tylko Jądro Ciemności, co nie było wielkim wyzwaniem, ale za to nadrobiłam zaległości w magazynach modowych, wnętrzarskich, politycznych itp.)

- czerpać przyjemność z wieczornych wypadów wtorkowych (i przede wszystkim uczęszczać na nie)
 
(to rozleciało się z kilku przyczyn, niestety)

- obejrzeć co najmniej 3 filmy, które obejrzeć powinnam była dawno temu 
 
(obejrzałam Sprawę Gorgonowej, Żółty szalik, Cyrk Motyli, Przerwaną lekcję muzyki, Skyfall i Francuski numer. Pozycje może niezbyt topowe w moim rankingu, ale nie powiem, że złe)

- uczyć się historii (matura nie zając, ale jednak zdać ją jakoś trzeba) + plan na listopad - średniowiecze
 
(średniowiecze listopadowe totalnie nie wzięte do serca. Efekt - niesamowite zaległości)

- spędzić te kilka dodatkowych urlopowych dni zagranicą jak najowocniej
 
(ooo tak :D)
- zaprzestać przyjaźni z P. Junky Food 
(listopad zdecydowanie był tym miesiącem, który odepchnął mnie od tego pana z całkowitym sukcesem)




Grudzień właściwie już troszkę w połowie jakby, ale nigdy nie wolno szukać sobie bocznych furtek:

- kolejna książka Agaty Christie
- przyłożenie się do historii
- matematyka, matematyka, matematyka...
- studniówkowa sukienka!(i buty, i torebka, i fryzura, i kolczyki, i bransoletka, i miljon innych rzeczy)
- DOGŁĘBNE (i kilkukrotne) przeczytanie zamówionej książki - prezentu mikołajkowego
- w Nowy Rok wejść z większą pewnością siebie 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz