It's easy if you try. Tylko najpierw trzeba się na to zdecydować. Trzeba mieć odwagę. Trzeba się nie bać, tylko iść do przodu, miażdżyć wroga i wchodzić na pełnej ekspresji. Słowa MM może i są głupawe, ale i jak prawdziwe. Miło, że powiedział 'Będą następni'. Miło, że wiele osób mnie pociesza. Miło, że wiele próbuje mnie rozśmieszyć, wyciągnąć gdzieś. Źle, że się zapuszczam, oj bardzo źle. A przecież właśnie teraz zaczęło się życie! W piątek Szwagier, w niedzielę Dzień Dziecka vol.2 z dziewczynami, dzisiaj napoje wieloprocentowe na lekcjach. Idzie lato, za latem idą pełne ciepła i miłości dni, na pewno znajdzie się i coś dla mnie. Ktoś może. Ktoś, kto będzie się starał, aby na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Choćby i miał zrobić transparent na słupie.
A ogólnie to nieźle. Szkoła już prawie otwiera swoje podwoje na wakacyjne podboje, każdy uczeń czuje te pyszne promienie słońca na swojej twarzyczce, na korytarzach coraz więcej par, ludzie uśmiechnięci, skorzy do zabaw i psot. Dwa miesiące pracy pomogą mi zapomnieć, odpocząć, przemyśleć to wszystko. Na dworze z 50 stopni a mi jest zimno. To dziwne. Cały czas bym spała, żeby tylko nie myśleć, bo nadmiar myślenia mnie kiedyś zabije.
Bo jak to śpiewał pewien luziński zespół: Chcę uciec, zapomnieć, odejść w nirwanę. Tak jak on, ja też dzisiaj pragnę uciec, zapomnieć, odejść gdzieś daleko, skąd będę mogła patrzeć na siebie i swoje porażki.
Na pocieszenie wrzucę tu mojego psiaka. Jest cuuuudowny!
Dzień dobry, jestem Fred:))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz