No wreszcie trzeba coś zakończyć. Potem to odkończyć, żeby w końcu zrozumieć, że jednak trzeba skończyć. I dobrze. Pogoda jest zła, jest mi o wiele za ciepło, chociaż wolę to i tak od mrozu. Ot, taka polska natura.
Jutro spotkanie z pewnym panem, po którym mam nadzieję coś się stanie. Coś ruszy do przodu, z zardzewiałych zawiasów pomknie niczym nowiutkie. Nasuwa mi się tysiąc myśli, tysiąc tekstów piosenek, tysiąc sentencji, ale po co to komu? Bardziej smuci mnie wczorajsza dyskusja, czy bycie innym jest takie złe. Ludzie zakładają z góry, widząc człowieka po raz pierwszy, że jest zły albo dobry. Nosz cholera jasna, inność polega na odbieganiu od stereotypów, ale nie na siłę. 'Inni' ludzie są tacy sami jak ci 'normalni', tylko mają troszkę odmienny system wartości. Nie chcą siedzieć w domu. Nie chcą bezpiecznie żyć, bezpiecznie zbliżać się do ludzi, bezpiecznie przeżywać miłość, przyjaźnie, znajomości. Chcą poznawać, uczyć się świata w inny sposób niż książkowy, dlatego też dużo częściej się parzą na tym, cierpią i płaczą. Nikt z nas nie może powiedzieć, że jest inny, ale z pewnością lepiej by było, gdybyśmy przestali myśleć stereotypami.
I'm small but I'm strong.
Słuchajcie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz