Siedzę/leżę sobie właśnie w łóżku, słuchając muzyki, z niemocą uczenia się ze względu na wczorajsze zakończenie szkoły (to mniej oficjalne). Pustkę w głowie powiększa mi fakt, że właśnie skończyłam oglądać ostatni odcinek serialu Pitbull, który wydaje mi się być jedną z lepszych polskich produkcji kiedykolwiek. No i co ja mam ze sobą teraz zrobić?!
Przy okazji stwierdziłam, jedząc sobie świeże małosolne ogórki i leżąc w łóżeczku, że mi właściwie tutaj dobrze. I na ten moment najlepiej na świecie. Dlaczego ogórki? Bo ich zapach przypomina mi momenty, kiedy będąc u babci, otwierała ona ogromne słoiki z małosolnymi ogórkami właśnie. Taki powrót do przeszłości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz