Tak! Telefony już działają, a my, pełne nadziei i nie tracąc fasonu pędzimy niczym wiatr, szkoda, że przez każdy chyba zakamarek Polski, którego nie miałyśmy w planie odwiedzać.
12hrs left.
POLSKO, KOCHAMY CIĘ!
Na szczęście w pociągu panuje względna atmosfera, ludzi nie ma aż nadto, mamy pełne finansowe zabezpieczenie, stan psychiczny też jakoś nieźle, także narzekać mogę tylko na absolutnie niedopuszczalny stan toalet. Dobrze, że wcześniej już byłyśmy mentalnie przygotowane na tego typu "wypadki", a cała nasza podróż podyktowana jest tylko przez humorzasty i kapryśny los.
Pięknie zachodzące słońce towarzyszy nam przy wjeździe do Poznania.
| Czyż ni widać szczęścia wymalowanego nam przez los na twarzy? |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz