Niedawno pisawszy, a jednocześnie tak wiele się zmieniwszy:
DOSTAŁAM SIĘ NA STUDIA! To jest ta wiadomość, która zdecydowanie powinna stać w pierwszym rzędzie moich wspomnień, i to na długie lata. Jak udało mi się dostać do dosyć prestiżowej szkoły, i to w Danii - nie wiem. Pewne jest to, że już niedługo wyjeżdżam. Rozstanie z doczesnym życiem, rodziną, przyjaciółmi, psem, znajomymi, moim cudownym pokojem, książkami, salonem, sklepem i ciepłą podłogą w łazience będą najtrudniejszymi rzeczami, z jakimi przyjdzie mi się zmierzyć. Zapakować całe życie w walizkę, to brzmi jak niezłe wyzwanie. Dobrze, że zawsze znajdzie się ktoś, kto mi pomoże. Jestem niesamowicie podekscytowana wizją siebie, obcego kraju i egzaminu z życia, na który nie każdy się decyduje.
Od kilku dni co rusz trafiam na zespoły, które natrafiają na taki mój grunt gustowy, że zapuszczają korzenie i nie chcą wyjść. Ciekawe czy to związek na dłuższą metę...
Skończyłam liceum. Jak się z tym czuję? Jak gdyby ktoś przytknął mi do czoła karteczkę z cytatem ze Scarface - Świat należy do ciebie. I co ja mam ze sobą począć?
Love is like oxygen,
love lifts us up to where we belong.
All you need is love.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz