I znowu, kolejny dzień jakiś taki niezmarnowany. Wciąż planując, rozpisując, układając i myśląc, staram się rozłożyć swoje życie na czynniki pierwsze po to, by je przewieźć i złożyć na nowo.
Zasłuchana w delikatne, wysokie i pełne magii dźwięki muzyki Bon'a Iver, słuchając każdego z utworów po kilka razy, zastanawiam się, dlaczego akurat ja miałam to szczęście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz