sobota, 17 marca 2012

Nonetheless

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest porozmawiać ze swoją wyimaginowaną miłością sprzed wielu lat? Ulubionym aktorem, muzykiem, politykiem? Nigdy nie pomyślałabym sobie, że przyjdzie mi spotkać człowieka dzięki któremu zmieniłam coś w swoim wyglądzie, co innego mi się podobało. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy porozmawiać z TYM człowiekiem! A jednak, udało się. Poniekąd dzięki niezrównanej asiakowej przytomności umysłu. Ale udało się i nie potrafię przestać o tym myśleć. To spotkanie było niesamowite i jednocześnie przypomniało mi o tym, aby nie idealizować na siłę absolutnie nikogo, bo potem możemy się tylko rozczarować. Choć trwało tylko kilkanaście minut pewnie zapamiętam te chwile do końca życia.



Każdemu, który to czyta życzę takiego spotkania. Bo pokazuje ono, że nawet najdziwniejsze i te najgłupsze marzenia się spełniają.
Bo życie to w ogóle jest takie nieprzewidywalne...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz