wtorek, 28 lutego 2012

carry on my wayward daughter

Umieeeeram. Uczę się od czterech godzin a czuję, jakbym w ogóle nie zaczynała. Do tego jestem tak potwornie znudzona, że z tych nudów postanowiłam tu napisać. Jutro ciężki dzień przede mną, czwartek i piątek też zapowiadają się na męczące. W sobotę chciałabym wszystkie te troski odespać, zapomnieć o nich i zrelaksować się, robiąc coś głupiego. Ale nie mogę na razie myśleć o sobocie, mając trzy dni totalnej masakry przed sobą.





Dosyć, dosyć nauki na dzisiaj. Wiem, że powinnam jeszcze posiedzieć, ale nie daję rady. Mam dosyć historii na kilka miesięcy. Szkoda, że polski system szkolnictwa tak bardzo zniechęca swoim programem uczniów do nauki tego pięknego przedmiotu. Szkoda, że nauczyciele w ogóle nie mają pojęcia jak go uczyć. Szkoda, że wkuwanie na pamięć jest bezcelowe i prowadzi donikąd.


Marzę o kąpieli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz