Ten drink jest jak bigos, wrzucasz do niego wszystko co wpadnie pod rękę, ew. stoi sobie w barku.
Ja znalazłam resztki wódki czystej, cytrynowej i żurawinowej, więc nic nie mogło się zmarnować.
Na dno szklanki wrzucamy zmrożone listki mięty, przykrywamy trzema kostkami lodu, dodajemy kilka plasterków cytryny. Potem wlewamy wszystko to, co znajdujemy w barku, czyli wódkę w każdej postaci (oprócz bananowej:D), zostawiając trochę miejsca. Aby wszystko smakowało lepiej, dodałyśmy jeszcze troszkę wody gazowanej cytrynowej i piwo. Do zabicia gorzkości posypałyśmy łyżeczką cukru.
Brzmi drastycznie, smakuje nieziemsko, kosi z nóg błyskawicznie. Ale to mój ulubiony napój alkoholowy na orzeźwienie, bo nic nie zastąpi jego smaku.
Wymyślony by Asia & Agata.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz