Tydzień za tygodniem przemyka się tak niepostrzeżenie, że nawet tego nie zauważam. Zmienia się tylko data, nastrój i ilość filmów obejrzanych jednym tchem lub żadnym też. Idzie lato, którego się boję. Latem jest praca, jest ciepło latem, czego nienawidzę. Latem ludzie mają ochotę na zmiany, które na dłuższą metę okazują się bezwartościowe i kompletnie bez pokrycia. Każdy się łudzi, że tym razem się uda, że TO będzie to, na pewno. Tymczasem to tak jest, że się nie da. I już.
Zrozumienie to stawianie czoła rzeczywistości i przeciwstawianie się jej, jakakolwiek może lub mogłaby być.
Czasem warto czytać książki.
Uwielbiam przebywanie w mojej kuchni ze względu widoku z okna. Przede wszystkim, oczywiście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz